|
Kim byłby Snoopy, gdyby nie jego ponadprzeciętna wyobraźnia?
Zwykłym psem rasy beagle, jakie obwąchują świat. A kim byłby Snoopy, gdyby nie gromadka dzieci (i jeden ptaszek), czyli reszta Fistaszków?
Pewnie zatraciłby się doszczętnie w świecie wyobraźni. Albo zostałby filozofem-samotnikiem.
Ale w świecie, w którym umieścił go Charles M. Schulz, Snoopy ma wiele obowiązków. Ponieważ nie ma tam dorosłych (są za duzi), to właśnie Snoopy musi ich zastąpić: okazywać dzieciom czułość, pocieszać, udzielać porad w sprawach fundamentalnych, towarzyszyć w zabawach i rozśmieszać.
Czasami nawet, dla zabawy, potrafi udawać, że jest zwykłym psem rasy beagle... "Nie sądzę, bym kiedykolwiek miał kogoś ugryźć… Przyznaję jednak, że od czasu do czasu bywam uszczypliwy".
|