|
Podobno dzieci najczęściej ulegają wypadkom we własnych domach. Czy można temu zaradzić? W dużej mierze tak. Trzeba uczulić je na pewne zagrożenia. Ostre przedmioty, gorące płyny, trujące substancje - to wszystko może być niebezpieczne.
Ale uwaga, "uczulić" nie znaczy "nastraszyć"!
Rozmawiajmy z dziećmi, żartujmy, śmiejmy się - i czytajmy tę książkę. To naprawdę wystarczy.
Bohaterami książeczki jest chłopczyk Dominik, jego babcia - Marysia oraz piesek Juniorek.
"- Ciii... - Dominik zdmuchnął szybko zapałkę, zerknął z niepokojem w stronę kuchni, a potem poklepał Juniora po łebku. - Nie tak głośno... Ale masz rację. zanim wyrzucimy zapałkę, trzeba ją wcześniej zamoczyć w wodzie".
Babcia Marysia poucza Domika o bezpiecznych zabawach w domu. W książeczce znajdziemy hasła typu:
* Uwaga na palce!
* Niektóre zabawy są bardzo niemądre - na przykład wpychanie sobie czegoś do ucha...
* Uwaga, spradzamy, co może nas oparzyć
* Ciężkie rzeczy mogą być niebezpieczne... itd.
Papier kredowy oraz kolorowe ilustracje Moniki Frątczak-Rodak gwarantują przyjemną lekturę młodym czytelnikom.
Grzegorz Kasdepke otrzymał w 2002 roku Literacką Nagrodę im. Kornela Makuszyńskiego za "Kacperiada".
Jest to nagroda ustanowiona w 1994 nagroda dla polskiego autora za książkę literacką dla dzieci młodszych, opublikowaną w roku poprzedzającym konkurs.
|